Showing posts with label Matematyka. Show all posts
Showing posts with label Matematyka. Show all posts

przydasie matematyczne

Dzisiaj parę rzeczy, ubarwiających trochę żmudny proces uczenia :) czyli tzw. 'przydasie', które można wykorzystywać na co dzień, bez znajomości angielskiego. W Anglii są one używane bardzo często, jako że każda klasa jest wyposażona w Interactive Whiteboard (IWB). W Polsce to jeszcze daleka przyszłość. Chociaż ... Życzę wszystkim nauczycielom, by mieli możliwość mieć takie cudo w swojej klasie, bo naprawdę ułatwia ono życie. Póki co - raczej wyłącznie do użytku domowego :)

Splat Squares kwadrat 10x10 pomagający w liczeniu do stu
(i przekraczaniu progu dziesiętnego)


* * * * * *

tabliczka mnożenia do 100 - klika się na czynnik w lewej kolumnie (left column) i na czynnik w górnym rzędzie (top row) i po naciśnięciu na znak równości (equal sign) odczytuje się iloczyn.

* * * * * *

Swoją drogą to angielskie dzieci uczą się tabliczki mnożenia na raty (nie pamiętam, jak jest w Polsce).

Najpierw 10 times table, potem 2 i 5. Te są najprostrze. Wyższy stopień wtajemniczenia to mnożnie przez dziewięć.

Można tu zastosować fajny trick:

Trzymaj przed sobą dwie ręce. Ponumeruj palce od lewej do prawej. Zegnij ten palec, który oznacza cyfrę, przez którą chcesz mnożyć. Jeśli jest to np. 9 to będzie to palec serdeczny prawej ręki. Palce po lewej stronie oznaczają dziesiątki - jest ich osiem, a zatem 80. Te po prawej stronie od zgiętego palca oznaczają jedności - w tym przypadku 1. Czyli 9x9=80+1=81

Potem sukcesywnie dochodzą kolejne liczby. Ciekawostką jest to, że często dzieci uczą się tabliczki mnożenia do 144 (czyli do wielokrotności dwunastki), a nie tylko do 100.

* * * * * *

Utrwalanie tabliczki mnożenia może być równie zabawne :)

Można zrobić sobie teścik, ćwicząc jednocześnie słownictwo dotyczące mnożenia, dzielenia i innych operacji, bo sposobów i sformułowań jest multum :))




Dla zwolenników obrazków - nieco bardziej "malownicze" ćwiczenia na stronie www.multiplication.com .

* * * * * *

Tabliczka mnożenia na czas - można wybrać tabliczkę mnożenia w zakresie jednej cyfry np. 4 times tables (czyli mnożenie przez 4), albo mieszanki. Jest jeszcze opcja dzielenia, dodawania i odejmowania. Wszystko to na stronie Maths Magician


* * * * * *

Jak już tabliczka mnożenia będzie przyswojona, to polecam zadania z treścią - na mnożenie (nie wiem, jakoś tak mnie naszło na to mnożenie dzisiaj :))

* * * * * *

Z innych 'przydasiów' mogę polecić osie liczbowe oraz odmierzacz czasu.

Number lines - można wybrać sobie różne, w zależności od tego na jakich liczbach operujemy, np. do 10, do 100, z liczbami ujemnymi, czy z liczbami dziesiętnymi. Do wyboru np. osie liczbowe i osie do szacowania lub osie liczbowe - suwaczek.






Hourglass - czyli klepsydra do mierzenia czasu, np. gdy wyznacza się dzieciom czas na wykonanie zadania - może być to też bomba, metronom lub najzwyklejszy budzik :) Najpierw trzeba wybrać rodzaj 'odmierzacza' na stronie www.online-stopwatch.com , a następnie ustawić czas. Dzieci uwielbiają takie wyzwania!



Przykłady możnaby mnożyć :)

Musicie przyznać, że matematykę można polubić :))

super-teacherka



Moje 'baby' zdaje egzamin

W tym tygodniu dotknęły mnie, choć nie bezpośrednio, dwie ‘bolączki’ angielskiego systemu oświaty – SATs i OFSTED inspection. W wolnym tłumaczeniu możnaby rzec – egzaminy drugo- i szóstoklasisty, a także kontrola z kuratorium. Ponieważ ta druga jeszcze trwa, opisywanie jej zostawię sobie na później :)
Zacznijmy więc od SATs czyli testów kończących poszczególne etapy nauczania (KS1, KS2 i KS3.), szeroko i niemalże całorocznie omawianych w tutejszej prasie, na forach dyskusyjnych, blogach, w pokojach nauczycielskich i na placach zabaw.
Ja, przyznam szczerze, w ogóle nie rozumiem O CO TYLE HAŁASU?
(Much ado about nothing :))
Egzaminami moich pociech nie byłam nawet w stanie się przejąć. Bo jak tu się przejmować czymś, co ani mojego dziecka nie zmuszało do żadnych powtórzeń, ani go nie stresowało (ba, to młodsze to nawet chyba nie było świadome, że jakieś testy pisze, dopiero jak mu pokazałam parę przykładów, przy okazji tego wpisu, to powiedział tonem odkrywcy: "Nooooo, ja takie właśnie robiłem w szkole!" I dziś mnie cały dzień męczył: "Mamoooooo, ja chcę zrobić z tobą jeszcze jeden test. Obiecałaś! No i weź tu człowieku pisz bloga! :)). Nie miało to wpływu na jego przejście do najstępnej klasy, ani dostanie się do szkoły średniej. Było to najzwyklejsze sprawdzenie, jak wiele owoż dziecię wchłonęło przez ostatnie 3 lata nauki.
Takźe dla mnie cała ta debata o sensowności SATs jest koszmarnie wydumana. Ale jak już podkreślałam, jest to tylko moja opinia.
Standard Assessment Tests zwane też national tests stanowią temat na opasłą książkę. Ja jednak oczywiście nie zamierzam się wgłębiać się w ten skomplikowany temat aż tak namiętnie, gdyż zapewne jeden wpis by tego nie pomieścił. Przybliżę jednak z grubsza ...
Pod koniec klasy 2 dzieci (7- 7.5 letnie, czyli w Polsce kończące zerówkę) zdają pierwsze ‘egzaminy’ – polegają one głównie na ocenianiu przez nauczyciela takich rzeczy jak:
  • płynność czytania i czytanie ze zrozumieniem,
  • charakter pisma (handwriting) i ortografia (spelling),
  • matematyka:

    - rozumienie podstawowych operacji, głównie dodawania i odejmowania, ale też prostego mnożenia (typu 2 talerzyki, po 3 ciastka na każdym, ile razem; nie żeby tam jakieś tabliczki mnożenia :)),

    - znajomość kształtów (2D i 3D czyli figur płaskich i przestrzennych),

    - umiejętność mierzenia i szacowania

    - a także umiejętność odczytywania godziny, znajomość ułamków takich jak ½ i ¼ , umiejętność odczytywania danych z diagramów (bar diagrams) i parę jeszcze innych rzeczy.
Zresztą zobaczacie sami – z tej strony można ściągnąć przykłady testów zarówno z matematyki jak i z angielskiego.Są tam dostępne testy na różnym poziomie, albowiem nie wszystkie dzieci zdają to samo (!). Uczeń może nawet nie przystąpić do tych testów, jeśli prezentuje jakiś bardzo niski poziom (np. jest dopiero co przybyłym emigrantem i angielskiego nie umie ni w ząb).
W klasie dzieci podzielone są na 3 grupy: uzdolnione (high ability), na poziomie danej klasy (medium ability) i te pracujące nieco poniżej danego poziomu (low ability). Dzieci otrzymują test na takim poziomie, na jakim – na podstawie mniej więcej rocznej obserwacji – ocenia je nauczyciel.
Aby zakończyć etap pierwszy z sukcesem, należy osiągnać poziom 2, co też większość dzieci czyni (adekwatnie poziom 4 pod koniec podstawówki i poziom 7 lub ew. 8 z matematyki w wieku 14 lat czyli w połowie szkoły średniej – w Anglii nie ma jako takich ocen, tylko oceny opisowe, na podstawie osiągnięcia lub nie wymaganego poziomu – ale o tym też będzie innym razem :)).


Na pierszy rzut
MATEMATYKA - KS1
Przykłady zadań, z którymi dzielnie walczą drugoklasiści, czyli dzieci w Polsce kończące zerówkę:
Na początku zadania standardowe, czyli takie jakie wszystkie dzieci teoretycznie powinny być w stanie rozwiązać pod koniec 2 klasy:

Wstaw takie cyfry, żeby równanie się zgadzało.
Podziel kształt na 4 równe części. Użyj linijki.


W torebce jest 60 cukierków. 20 jest czerwonych, 16 żółtych, reszta to zielone. Ile jest zielonych cukierków. Pokaż, jak rozwiązałeś to zadanie.


Zaznacz wszystkie kształty, które są walcami.



Klasa 2 narysowała diagram (Wiek dzieci w naszej klasie).
Ilu jest pięciolatków? Ile jest wszystkich dzieci w całej klasie?

A teraz przykłady z trochę wyższej półki, czyli dla dzieci, które opanowały już część materiału z klasy 3

Zakreślono część kwadratów. Pokoloruj więcej kwadratów, tak by w sumie ¾ kształtu było pokolorowane.
Oszacuj jaka liczba będzie w miejscu wskazanym przez strzałkę.



Tabelka pokazuje godziny, o których dzieci rozpoczynają lekcję pływania. Których dwoje dzieci ma lekcję między Harrym a Sitą?



Sokiem z jednego kartonika można napełnić 6 filiżanek. Pani Green chce napełnić 50 filiżanek. Ile kartoników soku powinna kupić? Pokaż, jak rozwiązałeś to zadanie.


Popatrz się na poniższe sumy i wpisz je w kolejności w okienkach.

Czy uważacie, że te zadania przerastają możliwości przeciętnego 7-latka?
O testach z angielskiego możecie przeczytać w następnym wpisie. Do opisania tych najbardziej wzbudzających emocję testów - KS2 test jeszcze się nie zabrałam :)

super-teacherka